Siedzi mężczyzna w chacie i słyszy, że ktoś puka do drzwi. Otwiera, a na progu stoi jeż.
- Masz klej? - pyta.
- Nie.
Jeż poszedł. Po kilku minutach znowu puka.
- Po co znowu przyszedłeś?
- Klej przyniosłem.
- Masz klej? - pyta.
- Nie.
Jeż poszedł. Po kilku minutach znowu puka.
- Po co znowu przyszedłeś?
- Klej przyniosłem.